sobota, 29 maja 2010

Wskaźnik C/Wk

Wskaźnik ceny do wartości księgowej jest najpopularniejszym wskaźnikiem oceny wartości spółki giełdowej. Wielu inwestorów decyduje się na zakup akcji spółki właśnie na jego podstawie. Przyjmują oni, że im niższa wartość tego wskaźnika tym lepiej.

giełda akcje wig 20 cwk

Teoretycznie wskaźnik C/Wk mówi, ile zapłacimy za złotówkę aktywów netto spółki. Możemy go obliczyć ze wzoru:

C / Wk = Cena akcji * Ilość akcji / Wartość księgowa

gdzie:

Wartość księgowa = Aktywa firmy - Zobowiązania

Jak więc wynika ze wzoru, kupując akcje spółki o wskaźniku C/Wk poniżej 1 powinniśmy skakać ze szczęścia ze świadomością, że kupiliśmy niedowartościowane akcje. Generalnie przyjmuje się, że wskaźnik C/Wk poniżej 1,5 wskazuje niedowartościowanie, powyżej 3 przewartościowanie, a powyżej 20 spółkę spekulacyjną.

Zastanówmy się, czy takie myślenie jest prawidłowe i jak naprawdę powinniśmy interpretować wskaźnik C/Wk.

Co z tego, że wskaźnik ceny do wartości księgowej jest prosty w interpretacji, skoro przedstawia nieprawdziwe informacje? Największym problemem w korzystaniu ze wskaźnika jest jego mianownik. Wartość księgowa w sprawozdaniach finansowych spółek giełdowych jest często nierzetelnie wyceniona, przez co spółka zwyczajnie wprowadza inwestorów w błąd.

Jest wiele sposobów na manipulację w raportach finansowych. Spółki często przeszacowują aktywa, wpisują wyssane z palca kwoty pod przykrywką "wartość firmy" lub przewartościowują wartości niematerialne i prawne. Spółki powinny też stosować odpisy aktualizujące, czego często nie robią. Co z tego, że na magazynie są miliony w produktach, skoro nikt nie chce ich kupić?

Wskaźnik ten nie nadaje się też do interpretacji jako wartości bezwzględnej. Można nim porównywać jedynie spółki między sobą. Zawsze trzeba brać poprawkę na branżę. Dla przykładu spółki przemysłu ciężkiego posiadają drogie maszyny i hale, a spółki handlowe czy usługowe prawie wcale nie potrzebują aktywów. C/Wk spółki internetowej to już w ogóle abstrakcja.

Rynek nigdy się nie myli i zawsze ma jakieś powody do konkretnej wyceny spółki na giełdzie. Niska wartość wskaźnika może oznaczać spółkę nierozwojową lub taką, która ma przeszacowane aktywa w bilansie. Przyczyną wysokiej wartości wskaźnika może być natomiast to, że rynek widzi w spółce wysoki potencjał rozwoju. W  tym kontekście można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że lepiej gdy wskaźnik C/Wk jest wyższy. Oznaczałoby to, że rynek dostrzega siłę spółki i odpowiednio ją docenia.

Jeśli już ktoś chciałby analizować wskaźnik C/Wk to znacznie lepszym rozwiązaniem jest jego analiza pozioma. Dla przykładu warto sprawdzić, jak zmieniała się jego wartość w ciągu kilku ostatnich kwartałów. Do analizy można wziąć zarówno pojedynczą spółkę jak również całą branżę.

akcje giełda banki cwk

Wskaźnik C/Wk ma też jeden wielki plus. Można go stosować nie tylko, gdy spółka nie osiąga zysków. Spółka może nie osiągać nawet przychodów, a wskaźnik ceny do wartości księgowej wciąż będzie miał swoją wartość. Gorzej tylko z przydatnością takiego wskaźnika.

Każdy ma swoje własne przekonania i nikomu niczego nie zamierzam wmawiać. Jeśli ktoś używa wskaźnika ceny do wartości księgowej, to niech to robi. Wg mnie wskaźnik C/Wk nie mówi niczego o sytuacji spółki i nie zamierzam korzystać ze wskaźnika C/Wk przy wyborze spółek do mojego portfela inwestycyjnego.

17 komentarzy:

  1. Co do stwierdzenia że rynek nigdy się nie myli się nie zgodzę. Rynek bardzo często się myli, szczególnie jest to widoczne podczas bessy, kiedy spółki potrafią być wyceniane na tyle ile mają gotówki w kasie (patrz ostatnia bessa), albo podczas szczytów hossy gdzie gracze żyją marzeniami i ceny osiągają tak wysoki progi np. C/Z ponad 50.

    Można inwestować w spółki z niską wartością C/WK, ale najlepsze efekty przynosi to kiedy mamy potężne fundusze. Kupujemy wtedy taką spółkę (całą spółkę) i ją likwidujemy:) od razu uprzedzam że nie jest to mój pomysł a zaczerpnięty z Forbesa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Marek

    Jestem gotów na kompromis, że jeśli rynek się myli to na krótko :)

    Co do zakupu spółki i jej likwidacji, to chyba ktoś pomylił wartość księgową z rzeczywistą możliwością upłynnienia aktywów. Wg metody likwidacyjnej wyceny przedsiębiorstw aktywa obrotowe można upłynnić za max 70 % ich wartości a aktywa trwałe za max 50 %. Żeby zarobić na takiej transakcji, trzeba kupić spółkę za poniżej 0,5 C/Wk przy założeniu rzetelnej wyceny aktywów. Takie transakcje wkładam między bajki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram Marka w kwestii nieomylności rynku, powiem nawet więcej: rynek nie tylko nie jest nieomylny, moim zdaniem myli się prawie zawsze. Sytuacja kiedy się nie myli jest wyjątkiem a nie regułą.

    Nie można mylić wartości księgowej z wartością likwidacyjną. Zakupy poniżej wartości likwidacyjnej owszem są możliwe w pewnych fazach rynku, w kryzysach. Nie trzeba wtedy spółki przejmować, wystarczy kupić i trzymać i też jest spora szansa zarobku.

    Wartość księgowa moim zdaniem mówi dużo, jeśli się ją odpowiednio skoryguje. Firmy często ją zawyżają ale często też zaniżają. Branie WK tak po prostu bez żadnej analizy co się na nią składa faktycznie niewiele mówi - nawet przy porównaniu wewnątrz branży. Natomiast ciekawe jest badanie np. WK w odniesieniu do indeksu czy całego rynku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panowie. Nie róbcie scen :) Że niby rynek przez większość czasu się myli? Na szczytach hossy i bessy to się zgodzę, ale żeby przez cały czas?

    @ www.ePortfel.com

    Wycena spółki poniżej jej wartości likwidacyjnej też musi mieć swoje powody. Osobiście nie ruszyłbym takich akcji.

    Zastanowiło mnie też zaniżanie wartości księgowej. Po co spółka miałaby to robić?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaniżanie wartości księgowej następuje często na skutek wzrostu wartości marki lub braku aktualizacji wyceny posiadanych nieruchomości.

    Firma może nie być zainteresowana aktualizacją wartości niematerialnych na skutek np. większej rozpoznawalności marki, bo powoduje to powstanie zysku księgowego od którego trzeba zapłacić podatek.

    Jeżeli firma z wartościową marką zostanie przejęta, to wartość marki najczęściej ląduje w pozycji "wartość firmy" w bilansie przejmującego. Jeśli jednak przedsiębiorstwo nie jest przejmowane, jego wartość księgowa może być coraz bardziej zaniżona, wraz ze wzrostem wartości marki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi to już jak zaawansowana forma inżynierii finansowej. Czy nie ma prawnych obowiązków przeprowadzania aktualizacji takich danych?

    OdpowiedzUsuń
  7. Wg mojej wiedzy nie ma żadnych obowiązków aktualizowania wartości marki. Nawet gdyby taki obowiązek istniał, wycena marki jest sprawą szczególnie subiektywną, bo kto ma zdecydować ile warta jest nazwa Coca-Cola?

    Dlatego takie obowiązki nie powstaną raczej, bo firmy mogłyby np. robić odpisy w dół aby zaniżać sobie podatek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy - jak zawsze - wpis. Osobiscie nigdy nie zwracam uwagi na wskazniki. Kupuje na czuja.

    OdpowiedzUsuń
  9. @ www.ePortfel.com

    Trochę zaczepnie zapytałem. Takimi pozycjami w bilansie jak wartości niematerialne i prawne czy wartość firmy można łatwo manipulować. Dlatego uważam, że wskaźnik C/Wk jest często niewiarygodny.

    @ Integralny

    Dzięki :) Kupowanie na czuja też wg mnie nie jest metodą. Mam zamiar w ciągu kilku najbliższych wpisów skupić się na metodach wyboru spółek do portfela. Myślę, że może Ci się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie tyle chodzi o to że wartości niematerialne są manipulowane tylko że są określone nie przez zdrowy osąd ale przez przepisy sprawozdawczości finansowej. Zarząd nie może wpisać tam czego chce tylko wpisuje wg określonych zasad - np. wartość firmy to różnica ceny zapłaconej za spółkę przejmowaną i jej wartości księgowej, wartości prac badawczych to po prostu suma wydatków na przeprowadzenie tych prac, itd.

    Przecież prawdziwa wartość pracy badawczej to efekt tej pracy a nie ile kasy na nią wydałeś.

    Jeśli chodzi o Twoje najbliższe wpisy to bardzo chciałbym abyś wziął jakąś spółkę i spróbował ją wycenić fundamentalnie. Masz na to ochotę? Chciałbym zobaczyć czy podobnie myślimy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się zawsze zdawało, że transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi i spółkami firmowanymi jednym nazwiskiem mają nierzetelne bilanse właśnie z tego powodu. Poprzez przeprowadzanie sporej ilości transakcji wywracają bilanse spółek do góry nogami w zależności od potrzeb.

    Co do Twojej propozycji. Przyznam, że jest niezwykle ciekawa. Sam byłbym ciekaw, jak szczegółowo wyglądałaby analiza fundamentalna jednej z moich spółek a konkretnie Euromarku. Postaram się więc ją zrobić w czerwcu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualizacja wyceny nie wiąże się z obowiązkiem zapłacenia podatku, wyceny bilansowe nie mają zadnego wpływu na podatki, wycena bilansowa np. nieruchomości inwestycyjnej powoduje powstanie Pozostałych przychodów operacyjnych od których nie płacimy podatku, ale niebezpieczeństwo polega na tym, że zysk wygenerowany w ten sposób będący elementem zysku netto może podlegać podziałowi, tzn może z tego być wypłacana dywidenda

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za wyjaśnienie. Teraz mamy jasność co do bilansu. Widzę, że znasz się na rzeczy. Czy mógłbyś wyjaśnić nam, jaka wg Ciebie jest rzetelność wartości księgowej w bilansie spółek giełdowych? Czy spółki mają tendencję do przewartościowywania a może niedowartościowywania jest w raportach finansowych?

    Jeśli chodzi o zysk, to sprawa jest wg mnie jeszcze bardziej skomplikowana. Jeden z kolejnych wpisów chcę poświęcić wskaźnikowi C/Z.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam sie z tym co piszesz na temat zawyżania wartości aktywów, firmy niechętnie tworzą odpisy aktualizujące zmniejszające wartość aktywów, np sporzadzając sprawozdanie finansowe robi się tzw wiekowanie należności i jesli nalezność jest zbyt stara to powinien być zrobiony odpis aktualizacyjny ( tzn w bilansie zmniejszamy warość nalezności i powstaje koszt, który zmniejsza wynik finansowy ), przepisy nie mówią w jakiej wysokości powinien być odpis więc jest tu duża dowolność ( teoretycznie zasady tworzenia odpisów powinny być określone w polityce rachunkowości ), praktycznie robi sie więc odpisy pod wynik

    OdpowiedzUsuń
  15. A więc jest tak, jak myślałem. Wynika z tego, że spółka może praktycznie dowolnie pompować bilanse. Myślę, że jedynym sposobem na odszukanie przewartościowania wartości księgowej jest uważne przestudiowanie obu stron bilansu. W końcu każda operacja musi zostać zaksięgowana w aktywach i pasywach. Jeśli cokolwiek wzbudzi nasze podejrzenia, to nie warto inwestować w akcje tej spółki. W takim wypadku wskaźnik C/Wk jest bezużyteczny, a niska wartość C/Wk nie powinna nikogo dziwić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wskaźnik C/Wk jest bardzo pomocny dla kupujących.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z autorem wpisu. Wskaźnik C/Wk nie świadczy o sytuacji spółki.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoje zdanie. Nie musisz się logować.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...